Siad i waruj – zwiększenie odległości
Na początek przypominam jeszcze raz ważną zasadę dotyczącą zwiększania naszych oczekiwań wobec psa. Jeśli wprowadzamy jedno kryterium, takie jak czas, odległość lub rozproszenia, jednocześnie obniżamy oczekiwania wobec pozostałych. Chodzi o to, aby psu udało się wykonać ćwiczenie bezbłędnie.
Kryterium, które teraz dodamy, to odległość. Będziemy uczyli psa pozostawania w pozycji „siad” lub „waruj” nawet wtedy, gdy się od niego oddalamy. Oddalenie się od psa, a nawet napięcie smyczy nie jest sygnałem zwalniającym. Postaramy się, aby było to dla niego równie jasne jak dla nas. Nauczymy go, że napięcie smyczy oznacza jedynie koncentrację na przewodniku.
Wydaj psu polecenie „na miejsce”, a gdy znajdzie się na kocyku – „siad”. Potwierdź: „dobry siad”. Słowo „dobry” pies rozumie jako sygnał kontynuacji ćwiczenia.
Gdy podopieczny siedzi, napnij delikatnie smycz, umieszczając lewą rękę tak, by smycz mogła się ślizgać po boku lewej dłoni, będąc stale lekko napięta. Zrób mały krok, oddalając się od psa i utrzymując lekko napiętą smycz, a następnie od razu wróć do niego bez zatrzymywania się, zwolnij go słowem „OK” i podaj smakołyk w nagrodę poza kocykiem.
Znów wprowadź psa na kocyk, powiedz „siad” (dobry „siad”) i oddal się od psa na dwa kroki. Nie zatrzymuj się, lecz płynnym ruchem powróć do psa, utrzymując stale lekko napiętą smycz. Możesz potwierdzać słowem „dobry siad” utrzymanie przez niego pozycji. Stopniowo zwiększaj odległość.
Jeśli podopieczny wstanie, zanim go zwolnisz, spokojnie powiedz „eee” i ponownie wydaj polecenie „siad”. Możesz pomóc mu gestem, a nawet smakołykiem trzymanym w dłoni, którego jednak nie dostanie wcześniej niż po zwolnieniu („OK”). Czworonóg szybko pojmie, że gdy przerywa pozycję „siad”, musi dłużej poczekać na nagrodę. Jeśli dwukrotnie wstał bez zwolnienia, znaczy to, że zbyt szybko podniosłeś oczekiwania wobec niego i powinieneś powtórzyć wcześniejszy etap ćwiczeń.
- Dlaczego odchodząc od psa, nie zatrzymujemy się? Chodzi o to, że gdybyśmy to zrobili, dla psa zacząłby płynąć czas. Oznaczałoby to, że ćwiczymy równocześnie pozostawanie w pozycji „siad” na odległość i na czas. Zwiększając wymagania odnośnie do odległości, staramy się zmniejszyć oczekiwania odnośnie do czasu wykonania ćwiczenia. Oczywiście przyjdzie również pora na połączenie wszystkich kryteriów, dzięki czemu będziesz mógł oddalić się od psa, zrobić salto, zatańczyć kankana, a pies będzie spokojnie siedział, czekając na zwolnienie.
- Pamiętaj również o tym, żeby różnicować nagrody po zwolnieniu psa. Im będą ciekawsze i bardziej nieoczekiwane – tym chętniej pies będzie brał udział w zabawie w szkolenie, spodziewając się miłej niespodzianki. Na zakończenie ćwiczenia po kilku powtórzeniach nagródź psa piramidą nagród, a następnie powiedz „dziękuję”, co oznacza dla niego koniec pracy.
Tę samą procedurę możesz zastosować, ucząc psa pozostawania w pozycji „waruj”, podczas gdy ty się oddalasz.
Jeśli pies doskonale zrozumiał, na czym polega to ćwiczenie, możesz zrobić je w innym miejscu, bez kocyka. Ćwiczenie z kocykiem jest dla psa łatwiejsze, ponieważ miejsce, na którym ma siedzieć lub leżeć, jest wyraźnie oznaczone. Dlatego dopiero mając pewność, że wie, czego od niego oczekujesz, możesz wykonać to ćwiczenie bez kocyka, a nawet oddalić się na większą odległość, puszczając smycz z ręki.
Chodzenie na luźnej smyczy
Psy ciągną na smyczy głównie dlatego, że nauczyły się, iż napięcie jej jest konieczne, by mogły dotrzeć tam, dokąd chcą dotrzeć. Zwierzę szybko kojarzy poruszanie się do przodu z uczuciem ucisku obroży na szyi, dlatego zdarza się, że lepiej chodzi przy nodze bez smyczy niż na niej. Najlepiej więc zacząć ćwiczenia w spokojnym i bezpiecznym miejscu, gdzie zamiast smyczy użyjemy cienkiego sznurka swobodnie ciągnącego się za psem. Sam używam lekkiej, mocnej smyczy. Mogę ją trzymać w ręce, regulując jej długość tak, aby była luźna, mogę też rzucić ją na ziemię, czego pies nie zauważa. Skuteczne bywa też zamienienie obroży na szelki lub odwrotnie. Taka zmiana rytuału pomaga psu skupić się na nowym dla niego zadaniu. Zawieramy z nim umowę, która polega na tym, że w nowych szelkach (lub obroży) nie ciągnie.
Chodzenie na luźnej smyczy nie jest tym samym co sportowa komenda „równaj”. Nie chodzi nam o to, aby pies szedł z głową skierowaną w stronę twarzy przewodnika i z barkiem na wysokości szwu spodni. Ten sposób, choć bardzo widowiskowy, nie jest szczególnie wygodny dla zwierzęcia. Podczas spaceru bardziej zależy nam na utrzymaniu luźnej smyczy i podążaniu w tę samą stronę co przewodnik. W książce „Aria, równaj” opisałem wiele sposobów, jak można tego nauczyć. Tutaj przedstawię dwa proste i skuteczne.
Technika naprowadzania smakołykiem
- Zachęć psa smakołykiem, aby znalazł się po twojej lewej stronie.
- Weź smakołyk do lewej ręki, pokaż go psu i trzymaj na wysokości jego nosa.
- Gdy zaczyna podążać za smakołykiem, powiedz „chodź” i zrób kilka kroków, naprowadzając go.
- Podnieś rękę do góry, dotykając swojego mostka, potwierdź: „dobry chodź”, naciśnij kliker i podaj psu smakołyk w ruchu. (Celowo nie sugeruję zatrzymania się, aby po kliknięciu podać psu smakołyk, ponieważ mógłby zrozumieć, że chodzi o zatrzymywanie się).
- Ponownie, nie przerywając ruchu, obniż rękę ze smakołykiem na wysokość nosa psa i kiedy koncentruje się na przysmaku – podnieś go w górę na wysokość mostka, potwierdź jak poprzednio „dobry chodź”, kliknij i podaj smakołyk w ruchu.
- Kolejny etap polega na wykorzystaniu dłoni jako targetu. Gdy pies zrozumiał, na czym polega jego zadanie, nie kuś go już smakołykiem trzymanym w dłoni, lecz wykorzystaj dłoń jako target. Przydaje się to zwłaszcza przy wykonywaniu zwrotów i przy zawracaniu.
- Wykonując zwrot, powiedz „chodź” i obniż rękę, aby pies zaczął podążać za targetem. Gdy to robi, unieś rękę na mostek, powiedz „dobry chodź”, kilknij i podaj smakołyk, wyciągając go z saszetki.
- Na zakończenie ćwiczenia pogłaszcz psa, pobaw się z nim i podziękuj mu.
Na kolejnych etapach staraj się, aby ręka znajdowała się jak najdłużej na wysokości twojego mostka. Gdy pies się rozprasza – wymów jego imię (sygnał skupienia psa), dodaj polecenie „chodź”, obniż rękę (target), następnie podnieś rękę, kliknij i podaj smakołyk w ruchu.
Technika niepełnego siadu
Jest ona szczególnie skuteczna w wypadku czworonogów mających problem z opanowaniem emocji podczas spaceru. Zacznij od wykonania jednego kroku z psem idącym po twojej lewej stronie.
- Powiedz „chodź”, zrób jeden krok, zatrzymaj się i powiedz „siad”.
- Naciśnij kliker i podaj smakołyk, gdy pies siedzi.
- Powiedz „chodź”, zrób kolejny krok, zatrzymaj się, powiedz „siad”, naciśnij kliker i podaj siedzącemu psu smakołyk.
- Zrób dwa kroki, postępując tak jak poprzednio.
- Ten etap kończy się, gdy pies chętnie siada na komendę, kiedy tylko się zatrzymujesz po przejściu trzech, czterech kroków.
- Kolejna faza ćwiczeń wygląda podobnie, z tą różnicą, że po zatrzymaniu się nie mówisz już „siad”, tylko czekasz, aż pies sam usiądzie. Jeśli tego nie zrobi – powiedz „siad”. Przypomni mu to, co ma zrobić, gdy się zatrzymujesz. Nie musi siadać przy nodze, może przed tobą. Gdy widzisz, że zawsze siada bez dodatkowego polecenia, kiedy się zatrzymujesz – możesz uznać ten etap za zakończony.
- Ostatnie ćwiczenie z tej serii wygląda tak, że idziesz z psem kilka kroków, mówiąc „chodź”, zatrzymujesz się, pies zatrzymuje się też, by usiąść. Zanim usiądzie, ruszasz dalej, mówiąc „chodź”, naciskasz kliker i wydajesz smakołyk w ruchu. Chodzi tu o sprawienie, że pies, gdy zwolnisz krok, skoncentruje swoją uwagę na tobie i zwolni.
- Jeśli podczas spaceru zauważysz, że pies jest czymś podekscytowany, możesz po prostu zatrzymać się i poczekać, aż usiądzie i się uspokoi. Możesz również wykorzystać technikę „niepełnego siadu”, aby pies zwracał baczniejszą uwagę na przewodnika, gdy przechodzicie obok innych psów lub dokoła dzieje się wiele rzeczy absorbujących jego uwagę.
Czasem, gdy widzisz, że pies jest skoncentrowany na tobie, puszczaj smycz (sznurek) z ręki, a czasem ją podnoś i trzymaj w ręce. Zobaczysz, że najsilniejszą smyczą jest więź, jaka wytwarza się między tobą i twoim podopiecznym, a fizyczna smycz jest tylko ozdobnikiem.
Jacek Gałuszka specjalista terapii zachowań, instruktor szkolenia psów
www.wesolalapka.pl, praktykujący behawiorysta COAPE (CABT) NOCN
Źródło: www.psy.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz